Historia Marcina i Grażyny rozegrała się dramatycznie, aczkolwiek znalazła szczęśliwe zakończenie. Grażynie ciężko było się odnaleźć w świecie ludzi widzialnych od nowa. Najpierw postrzegała Marcina, jako żartownisia, chociaż pozwoliła sobie na udziale w tym żarcie. Jednak nie pozwoliła sobie zaangażować się w to, bo za bardzo była się drwiny i porażki. Kiedy jednak ustąpiła?
To było jesienią. Umówiła się z Marcinem na spacer. Szła tą samą ulicą, co wtedy. Stanęła przy ich ulubionej witrynie, czekając na jego nadejście. Spóźniał się już pół godziny. Zaczęła się denerwować. Nigdy się nie spóźniał. Zobaczyła chłopaka biegnącego w jej stronę.
- Grażka? – zapytał.
Zdziwiła się. Tak mówił do niej tyko Marcin. Skinęła głową. Może to któryś z jego znajomych. Nigdy nie chciała ich poznać, więc skąd mogła wiedzieć.
- Od razu Cię poznałem. Marcin tyle o Tobie mówi. On… on jest w szpitalu. Przepraszam. To przeze mnie. Przetrzymałem go trochę za długo. Bardzo się spieszył na spotkanie z Tobą. Nie chciał się spóźnić. Ględził coś o zaufaniu itp. Z pośpiechu wpadł pod rozpędzony samochód. -
Grażka o mało nie zemdlała. Czekała na wzbudzenie się Marcina ponad 12 godzin w szpitalu. Wciąż wypominając sobie, że nie zaufała mu wcześniej. Obudził się. Dlaczego miał nie? W końcu to tylko operacja nogi. Operacja, która zmieniła ich życie. Naprawiła nie tylko kostkę Marcina, ale także wcześniej skrzywdzone serce Grażyny. Jak nietrudno się domyślić, dalej była już tylko część: długo i szczęśliwie.
Jednak nikt już nie pamięta tej dziewczyny, nikt już nie korzysta z jej lekcji. Ona żyje sobie szczęśliwie z Marcinem. Jak wiele jednak osób jest wciąż nieszczęśliwych, pełnych lęku i niepewności. Nikt już nie pamięta tej dziewczyny, ale to się już nie liczy, bo ma Marcina.
1 lipiec 2007 o 11:00 pm |
boze co Ty z ta pamiecia?
jest cos o czym nie wiem? zapewno sporo tego jest
a jak komix ?
2 lipiec 2007 o 12:15 am |
Zależy o co pytasz, ale raczej nie ma. To tylko takie moje głębokie przemyślenia
Komiks okey, ale czekam z publikacja kolejnych części, bo nie wiem, czy chce ryzykować. Nie chce, żeby połowa osób strzeliła focha.
6 lipiec 2007 o 9:29 pm |
taaak, opublikuj prooosze. bedzie fajnie :> troche zła nam sie przyda
10 lipiec 2007 o 1:58 am |
Nie martw się, nie martw: będą nowe części.
19 październik 2007 o 2:37 pm |
No ja sie zgadzam z jeleniem z rykowiska. tez chcę dalsze części komiksu… bo jak na razie to: owszem mogę strzelić focha, ale tylko dlatego, że nie wiele jest tych komiksów do tej pory:) Także czekam z niecierpliwością!