Dzisiaj obejrzałam kolejny odcinek Kryminalnych i muszę przyznać, że trochę się przeraziłam. Był to odcinek opowiadający o fance serialu, która uroiła sobie, że bohaterowie serialu są jej przyjaciółmi, a jego akcja to prawdziwe życie. Jest to ciekawa wizja tego, co może stać się z fanami seriali, aczkolwiek ja wolałabym uniknąć takiego losu. Póki co można się nie martwić: rozróżniam rzeczywistość od świata seriali, chociaż doszły mnie słychy, że zjawisko przedstawione w Kryminalnych jest dość popularne. Może nie aż w takim stopniu, ale jednak. Nie raz już słyszałam o paniach próbujących umówić się na wizytę u doktora Burskiego. Ciekawa jest, ile w tym jest żartu, a ile prawdy. Co powoduje, że ludzie tak bardzo angażują się w problemy serialowych bohaterów? Myślę, że jest to trochę proza życia codziennego, a także czar innego, często lepszego świata, w którym wszystko kończy się dobrze, mimo wielu przeszkód.
Jednak to nie wszystko, ponieważ na oficjalnej stronie serialu jest coś na temat namiętnego pocałunku Basi z kimś (nie chcieli zdradzić z kim). Kurka wodna! Wreszcie ktoś się z kimś całuje. Oglądam ten odcinek i przegapiłam to?!? Nie no, ja się tak nie bawię!
Bardzo też fajnie budowane jest napięcie. Napisane jest, że w ostatnim odcinku tej serii jeden z członków załogi kryminalnych będzie w niebezpieczeństwie, ale obowiązuje tajemnica i nie zdradzą kto. A wyżej jest zamieszczone zdjęcie Basi w tonącym samochodzie. Hmmm… Ciekawe, kto będzie w niebezpieczeństwie?