Private Practice

By asc001

Jak zapewne już wiedzą fani Grey’s Anatomy, zdecydowano się nakręcić tak zwany spin – off (w przypadku serialu: serial, który powstał z fragmentu innego) tego otóż serialu. Nowy serial, którego główną bohaterką będzie Addison Montgomery (była żona Dereka) będzie nosił tytuł Private Practice.

Jak to się zaczęło?
Ostatni odcinek Grey’s Anatomy o tytule The Other Side Of This Life był jednocześnie pilotem serii przygód Addison, utalentowanej pani doktor, specjalizującej się w chirurgii głównie noworodków, ale także kobiet w ciąży. Addison zdecydowała się opuścić szpital w Seattle na parę dni, aby odwiedzić klinikę swojej przyjaciółki ze szkoły medycznej, Naomi. Klinika ta znajduje się w słonecznym Los Angeles i jest stworzona na zasadzie współpracy zespołu lekarzy o różnych specjalizacjach (co – operative medicine). Addison udaje się tam, aby znaleźć dawcę spermy i urodzić dziecko. Niestety te plany nie mogą się powieść. Natomiast jej przyjaciółka zwraca uwagę Addison, że mają wolny gabinet – brakuje im osoby o specjalizacji Addison.

Co o tym myśleć?
Muszę przyznać, że z początku byłam wściekła. Nie lubiłam Addison, gdy pojawiała się w serialu, ponieważ była rywalką Meredith. Jednak z czasem doszłam do wniosku, że jest ona całkiem sympatyczną postacią i wnosi naprawdę wiele ciekawego do serialu. Byłam więc bardzo niezadowolona z jej odejścia. Liczyłam, że rozwinie się jej romans z Alexem. Jednak po obejrzeniu tego dwugodzinnego odcinka już nie mogę doczekać się, kiedy serial Private Practice wejdzie na ekrany telewizji ABC. Już pierwsze spojrzenie na słoneczne Los Angeles, wnętrze kliniki i co tu dużo ukrywać Pete’a (faceta, którego Addison spotyka w windzie) pokazało, że to może być naprawdę świetny serial. Potem mogło być już tylko lepiej. Nie piszę oczywiście o surferze w recepcji ani o pocałunku Addison i Pete’a, ale także o wielowątkowym wprowadzeniu, które zapowiada naprawdę wiele wrażeń. Ponieważ jest to klinika, to od początku widać, że problemy pacjentów są zupełnie inne niż tych ze szpitala. Oczekuję, że będzie to zabawny serial z odrobiną romansu, no i oczywiście szczyptą wzruszeń. Mimo, że część działalności owej kliniki (zajmuje się ona m. in. zapłodnieniami in vitro) nie jest zgodna z moimi przekonaniami, to postaram się puścić to przez palce i rozkoszować się ciekawą fabułą oraz fantastycznymi plenerami, pokazywanymi w serialu.

Napisz odpowiedź