Złe tendencje

By asc001

Jak już zauważyłam wcześnie w moim tekście Brak polotu, polskie seriale bardzo odbiegają w strukturze od amerykańskich. Muszę przyznać, że jeśli chodzi o polskie seriale to moje zdanie w ogóle się nie zmieniło. No bo jakże mogłoby się zmienić? Przecież Magda M nadal nie wybaczyła Piotrowi jego heroicznego czy jak by go tam nazwać czynu. Nawet w ramach protestu ominęłam jeden czy dwa odcinki, ponieważ wiem, że na razie i tak się nic nie zmieni. Musi minąć co najmniej dziesięć odcinków, żeby Magda w ogóle pomyślała, że mogłaby być znowu z Piotrem. Jak dla mnie to ona może być nawet z Filipem, tylko niech się w końcu zdecyduje i da spokój, bo takie perypetie nie robią fabuły interesującej, tylko denerwują widza. Oczywiście tak samo nic nie zmieniło się w Kryminalnych, chociaż muszę przyznać, że pojawienie się nowej postaci, przystojnego i ambitnego prokuratora Jacka Dumicza (w tej roli Kamil Maćkowiak) wprowadziło trochę zamętu w ekipie kryminalnych. W tym przypadku stwierdzam, że scenarzyści wpadli na wspaniały pomysł, wprowadzając nowy charakter, który wyraźnie jest zainteresowany Basią. Czy skłoni to Marka do przemyśleń i działania? Czy może Basia zdecyduje się jednak na romans z prokuratorem? Dowiemy się tego pewnie za jakieś dziesięć, może piętnaście odcinków.
Ale tak naprawdę nie o tym chciałam pisać. Moim założenie było podzielić się spostrzeżeniami na temat zagranicznych seriali, gdyż ostatnio zaczynają mnie zaskakiwać w tak fatalny sposób, że po prostu szczyt, że tak się wyrażę. Bardzo długo czekałam na rozwój romansu Addison i Alexa w Grey’s Anatomy. Ale nie. Oczywiście tylko zaczęło się coś dziać (muszę przyznać, że bardzo ciekawego) to musieli to bardzo, bardzo opóźnić. Prawie się pocałowali. Potem ona go pocałowała. On powiedział, że nie jest zainteresowany. Ale widać było potem, że troszczy się o nią. Jakieś dziesięć odcinków później w końcu przespali się ze sobą, ale on stwierdził, że jednak nie, to nie to. W ten oto sposób z ciekawego amerykańskiego serialu Chirurdzy zmienili się w kiepską telenowelę.
Nie rozumiem, jak to jest możliwe, ale we wszystkich serialach występuje taka tendencja w dalszych seriach. Pierwsza seria jest z reguły pełna wydarzeń i różnych sytuacji, tymczasem następne są po prostu za długie i nieciekawe. Oczywiście jest to celowy zabieg scenarzystów, aby najpierw zainteresować widza postaciami, a potem zmusić do oglądania nudnych perypetii dalszych serii. Dlaczego nie można kontynuować tendencji z pierwszego sezonu? Najprawdopodobniej dlatego, że scenarzystom brakuje pomysłu i wykorzystują ten tani chwyt, aby serial trwał jak najdłużej.

Dodaj komentarz