Krótka historia miłosna

By asc001

Wśród wód jeziora czystego,
Wśród lasów ciszą szumiących,
Szukam kochanka pięknego,
Skrytego w tych kniejach pnących.

Przed laty tutaj dziewica
Cnotę swą oddać zechciała.
Chłopca szukała jak lwica.
Wreszcie jednego wybrała.

Urodziwy ten młodzieniec
Profilem rzymskim się szczycił.
Z jej małej główki zdarł wieniec.
Tym ją do reszty zachwycił.

Z jej piersi sukienkę zerwał.
Wtedy róg głośny zadzwonił.
Na polowanie poderwał.
A ten w mig na koniu gonił.

Idę, szukam chłopca mego
I myślę o tej dziewczynie,
Której cnota, przez tamtego,
Nigdy niestety nie minie.

Też jestem jednak w obawie
Że los jej wkrótce podzielę:
Mój chłopak leży na trawie
I nie ma oczu jak cielę.

Trzęsą mu się mocno uszy.
Borówkę zje, zaraz beknie.
Mojego ciała nie ruszy.
Mówi: cnota nie ucieknie.

Odpowiedzi: 4 do “Krótka historia miłosna”

  1. Hmm, czyżby? mówi:

    Czy podmiot liryczny można uosobić z autorem? :D

  2. asc001 mówi:

    Hmm… Pozostanę tajemnicza :) i odpowiedź na to pytanie pozostawię dla każdego do własnego rozważenia.

  3. discipline_must_be mówi:

    Ale zakręcony wiersz, BOMBKA!!! :)
    Musisz koniecznie dopisać dalszy ciąg!!! W końcu trzeba coś zrobić z tą cnotą… :) :) :)

  4. Malinka 18 mówi:

    Trochę smutna ta historia o dziewczynie i jej cnocie,że nigdy jej nie straci a chłopaki mówili;;; cnota nie ucieknie” Niech tak trzyma bo nie którzy chłopacy nie zasługują na dziewicę chą tylko ją wykorzystać i zostawić ja wolę być dziewicą i się tym chwalić bo jak ja mam szacunek do swego ciała i to inni będę miec ten szacunek do mnie….Malina 18

Dodaj komentarz